Dlaczego komornicy palą pieniędzmi w piecu

Celem wprowadzenia nowej ustawy o komornikach sądowych i nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego dokonanych w 2018 r. było wprowadzenie szeregu instytucji mających na celu ochronę dłużnika. Jednym z aspektów nowych założeń ustawy było ułatwienia stronom postępowania składanie skarg na czynności albo zaniechanie komornika. W tym celu ustawodawca wprowadził jednolity wzór skarg na czynność/zaniechanie komornika sądowego oraz zobowiązał komorników sądowych do załączania tego formularza do przesyłanego dłużnikowi zawiadomienia o wszczęciu egzekucji. Zwiększył się również znacząco zakres przepisów o których treści komornik jest zobowiązany pouczyć dłużnika przy wszczęciu egzekucji. Tyle w teorii. Jak to wygląda w praktyce?

Komornik przy pierwszej czynności zawiadamia dłużnika o wszczęciu egzekucji. Do treści tego zawiadomienia dołącza wymagane ustawą pouczenia oraz formularz skargi. W rezultacie przesyła dłużnikowi za potwierdzeniem odbioru minimum 10 stron dokumentów, z czego 4 stanowi formularz skargi, 4 pouczenia, 2 samo zawiadomienie. Do tego pliku należy jeszcze dołączyć odpis tytułu wykonawczego – zazwyczaj minimum 2 strony. W rezultacie Dłużnik otrzymuje minimum 6 kart A4 dokumentów. Biorąc pod uwagę, że w skali kraju wszczyna się rocznie około 5 milionów egzekucji – komornicy dokonując wszczęcia egzekucji drukują 30 milionów kart A4 zużywając 60 000 ryz papieru i wydając 1,5 miliona złotych (licząc 25 złotych jako cenę ryzy papieru).

Oczywiście na ten wydatek należy spojrzeć z perspektywy ustawodawcy to znaczy czy w sposób należyty przyjęte przepisy zapewniają ochronę dłużnikowi. Niestety moja własna praktyka, jak i wiele rozmów odbytych z koleżankami i kolegami „po fachu” pozwoliły mi wysnuć tezę, że w żadnym stopniu. W 2022 roku do mojej Kancelarii nie wpłynęła żadna skarga na urzędowym formularzu – pomimo faktu, że każdorazowo jest ona doręczana Dłużnikowi. Od momentu zmiany przepisów, a upłynęły od tego momentu prawie 4 lata, skarg wniesionych na tym formularzu odnotowałem nie więcej niż 5. Z czego w zakresie wszystkich tych skarg jestem przekonany, że dłużnik nie użył formularza skargi załączonego do pisma, lecz pozyskał ten formularz z innego źródła. Po prostu na wniesionych skargach brak było widocznych odgięć powstających w wyniku umieszczenia kartki A4 do koperty powstałych przy wysyłce tego dokumentu do dłużnika. W istocie przesłana do dłużników dokumentacja wylądowała w koszu na śmieci lub piecu.

Dochodząc do sedna chciałbym podkreślić, że jestem gorącym zwolennikiem zapewnienia stronom postępowania – dłużnikom i wierzycielom, jak najszerszej ochrony ich praw. Natomiast wychodzę z założenia, że wydawane w tym celu dodatkowe 1,5 miliona złotych rocznie można spożytkować w sposób dużo bardziej efektywny. 

W celu skutecznego zawiadamia dłużnika o przysługujących mu prawach można użyć nowocześniejszych kanałów komunikacji. Pewnym rozwiązaniem byłoby naniesienie na treść zawiadomienia o wszczęciu egzekucji kodu QR odsyłającego dłużnika do danych o prowadzonym postępowaniu w systemie teleinformatycznym. W takim wypadku wystarczyłoby wysłać do dłużnika 1 kartkę papieru zawierającą podstawowe informacje o postępowaniu, natomiast resztę informacji dłużnik uzyskałby w prosty sposób skanując telefonem kod QR i przenosząc się do systemu teleinformatycznego, gdzie znajdowałby się odpis tytułu wykonawczego, dane wierzyciela egzekwującego, informacje o dokonanych przez komornika czynnościach etc. Idąc dalej za pośrednictwem takiego systemu dłużnik mógłby mieć zapewnioną możliwość złożenia oświadczenia majątkowego do którego jest zobowiązany – pozwoliłoby to oszczędzić czas zarówno dłużnikowi jak i komornikowi sądowemu.

Oczywiście przyjęcie takiego rozwiązania narażone jest na zarzut wykluczenia cyfrowego. W mojej ocenie jest on jednak nietrafiony i sprzeczny z obranym dotychczas kierunkiem zmian w egzekucji. Tożsamy zarzut był stawiany w kwestii licytacji elektronicznych ruchomości i nieruchomości, które dzisiaj powoli stają się normą i doskonale funkcjonują. Aby go uniknąć ustawodawca wskazał możliwość dla osób niemających dostępu do komputera, czy telefonu przystąpienia do takich licytacji korzystając ze sprzętu dostępnego w Sądach Rejonowych. Analogiczne rozwiązanie można byłoby zastosować w omawianej kwestii, abstrahując od faktu że dłużnik może każdorazowo przyjść do kancelarii komornika i zażądać doręczenia mu formularza skargi oraz wszelkich pouczeń do spraw. Kolejnym aspektem, który usprawniłoby wprowadzenie wskazanego wyżej rozwiązania byłaby możliwość wskazania przez organ egzekucyjny w systemie teleinformatycznym faktycznej postawy roszczenia. Większość tytułów wykonawczy zawiera bowiem wyłącznie wskazanie kwot dochodzonego roszczenia oraz danych wierzyciela. W praktyce większość wierzycieli wtórnych wskazuje we wniosku dane podmiotu od którego nabyli wierzytelność – te dane można byłoby wprowadzić do systemu dzięki czemu dłużnik łatwo zorientowałby się o jaką płatność chodzi.

Reasumując, uważam że podjęcie przez ustawodawcę inicjatywy w celu poprawy aktualnie obowiązujących przepisów w powyższym zakresie jest niezbędne. Jedyną stratę na takiej zmianie odczuje bowiem przemysł drzewny…


  • Lubię liczby i ich analizę. Być może z tego powodu zostałem komornikiem sądowym. Poniżej przedstawiam krótkie podsumowanie mechanizmu wzrostu płacy minimalnej i jego wpływu na egzekucję. Począwszy od 2020 roku […]


  • Celem wprowadzenia nowej ustawy o komornikach sądowych i nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego dokonanych w 2018 r. było wprowadzenie szeregu instytucji mających na celu ochronę dłużnika. Jednym z aspektów nowych założeń […]


  • Zdecydowana większość czynności komornika sądowego, które mają na celu ustalenie składników majątkowych Dłużnika polega uzyskaniu informacji z rozmaitych instytucji. Podstawą prawną do podjęcia takich czynności jest art. 761 kodeksu postępowania […]